Pieczone ziemniaki z twarogiem, cheddarem i wędzonym pstrągiem

Można se wydziwiać w tej kuchni, ile się tylko zachce. Można czarować, kombinować, wymyślać, słowem – durnia kleić można, ile wlezie.  Ale prawda jest taka, że nadejdzie chwila, w której człowiekowi się zachce wpieprzyć zwykłego, swojskiego ziemniora. Czyż nie tak? Ziemnior, psze państwa, zawsze smakuje, nigdy nie zawiedzie, ba, można się pokusić, że ziemnior prawdziwym…

Piersi pieczone w panierce jogurtowo – ziołowej z parmezanem

Wstaję se, rozumita, z rana, na oko chiba  14:00 była.  Odklejam język od podniebienia, podłaże  do okna, przeciągam się aż kości chrupio, patrze…i co widzę…? Przed chałupo, tuż obok pługa, przechadza się ptaszysko. Ale jakie ptaszysko! NIEBIESKIE! Chaliera, se myślę, musi ten kuniaczek, co go Kulasa ostatnio noco upędził trafiony jaki… Założył ja kufaję, gumofilce,…

Bográcsgulyás, bograczem zwany

Zimno się, ludziska, zrobiło, z chałupy się czterech liter ruszać nie chce. Człek by tera jeno siedział przed piecem, popijając grzańca na bimberku. Że jak grzańca na bimberku? Nu, zwyczajnie – bimberek się na piecu podgrzewa, goździkami doprawia, cynamonu z leksza dosypuje i już, grzany bimberek gotowy! Tylko poramańczy lepij nie dodawać, bo aksamitny posmak…

Zupa krem z zielonych szparagów

Długośmy się do tech szparagów przekonywali, oj długo. A bo to zielone takie, a jak zielone, to wiadomo, przesadnie zdrowe musi. Albo też bo modne takie się wzięło zrobiło, szparagi wpaździerzać, bo tak se hto wymyślił i tera te wszystkie mianstowe jedzo na potęgie, bo trza i wypada. A my – wiadomo-  za modo spencjalnie…

Królik z warzywami w czerwonym winie

Na tech pulitykach to my się za bardzo nie znamy, bo wieta, my ze wsi i w ogóle.  Ale z okanzji wyborów powiemy Wam jedno:  dla takich wiernych fanów kiszonych ogórków jak my wybór może być tylko jeden. Nu, pulityka pulityko, a jeść cosik trza – na ten przykład królika se możeta, tak jak i…

Śląskie rolady wołowe z kluskami i modrą kapustą

Do Kulasy w odwiedziny przyjechała siostra, Maryla, z małżonkiem swoim, Mietkiem. Z daleka przyjechaly, bo aż ze Śląska. Marylka nasza jest, mazurska znaczy, ale Mietek to Ślązak w dziada pradziada. Jak cóś gada, to ciężko idzie zrozumić, o so chłopu chosi, bez kilku szklaneczek się nie idzie dogadać. Po kilku szklaneczkach zreszto tyż, bo jak…

Pączki z wątróbką

Przy tłustem czwartku, wiadomo, każden jeden pączki wpaździerza. Wpaździerzamy i my, ale że marmalada różana na zakąskie nie pasuje, zrobilim swojo wersję pączków – z wątróbko, z cebulo, z winiunciem – czyli tak, jak lubim najbardziej! Składniki: Ciasto: 4 szklanki mąki 400 ml mleka 6 żółtek 60 g drożdży 60 g masła 4 łyżki cukru…

Salca tomatas me kima, czyli sos pomidorowy z mięsem mielonym

Czego by o Grekach nie mówić, to kuchnia ich pierwszorzędna jest.  Prosta, oparta na kilku podstawowych składnikach, przy garach sterczeć  za długo nie trza jak idiota (wiadomo przeca, że Grecy leniwi), a efekty takie, że paluchi lizać. Takego sosika pomidorowego można se zrobić większo ilość, zapakować, rozumita, we w słoiki, zawekować i trzymać w spiżarce…

Ciasto baaardzo czekoladowe

Słyszelim, że czekolada w zimowe wieczory humor poprawia. No to upieklim se ciasto czekoladowe i wypróbowalim. I co? I bujda – bimberek humor poprawia zdecydowanie lepiej. Jak hto nie wierzy, niech na sobie samym weźmie i wypróbuje. Składniki: Ciasto: 50 g mąki 150 g cukru 3 zółtka 6 białek 200 ml mocnej kawy rozpuszczalnej 60…

Śledzie po szwedzku

Jużeśmy trochie wydobrzeli po wczorajszem, to Wam opowiemy, jak się imprezka z Sołtysowej szwagierko udała. Ano, poszli my tamój cali w strachu, że to drętwa posiadówka bedzie, że ani po ludzku wypić, ani zakąsić , ani pożartować. Nu, zaleźlim, przywitalim się, Krycha drżącemi ręcyma postawiła na stoł wynalazek z kiełkami. A Sołtysowej szwagierka, Halyna znaczy…

Zawijasy z kiełkami

Wczoraj do Sołtysowej na łeb się szwagierka ze z miasta zwaliła, ze Stolycy, rozumita, przyjechała. Sołtysowa w popłoch, rozumita, wpadła, nu, bo tu już się na ostatki u nas w chałupie ze starym swym szykowali, okowitkę w butelkach przygotowano mieli, kiełbasę porządno na zakąski nakroili. A wiadomo, miastowa takich dobrości nie jada i nie rozumi…

Kurczak amerykańskiego kapitana

Po hamerykańcku to idzie: American’s Captain Chicken – może i niebrzydko, ale nikt by tu nie zrozumiał, o so chosi. Podobno dawno temu śjakiś kaptan przywiózł przepis na to danie zza odległych mórz w południowe stany Hameryki i tera tam to jest popularne i lubiane. Podobno, bo jakeśmy już wspominali, my so proste ludzie ze…