Bográcsgulyás, bograczem zwany

Zimno się, ludziska, zrobiło, z chałupy się czterech liter ruszać nie chce. Człek by tera jeno siedział przed piecem, popijając grzańca na bimberku. Że jak grzańca na bimberku? Nu, zwyczajnie – bimberek się na piecu podgrzewa, goździkami doprawia, cynamonu z leksza dosypuje i już, grzany bimberek gotowy! Tylko poramańczy lepij nie dodawać, bo aksamitny posmak…

Csirkepaprikás – węgierski paprykarz z kurczaka

Dawno nas tutej nie było, albowiem straszliwie żeśmy zajęci ostatnio. No bo a to na wywczasy trza było pojechać , a to żniwa tera, rozumita, trza ogarnąć, a to znowuż tak człowiek skutecznie pragnienie podczas upałów ugasi, że się weźmie i filipińskiej choroby śjakiejś nabawi… Nu, ale do rzeczy. Jakeśmy na te nasze wywczasy jechaly,…